Tytuł: Stosunek do czasu

Niemcy to kultura wybitnie monochromatyczna. Pünktlichkeit jest tu bardzo ważna - spóźnienie świadczyłoby o niesolidności. Jeśli ktoś spóźnia się pół godziny na spotkanie, to zapewne spóźni się pół miesiąca z dostawą, tak się tu uważa. W związku z tym, gdy cię coś nieodwołalnego zatrzymuje, koniecznie zadzwoń do kontrahenta tak szybko, jak to tylko możliwe, żeby przełożyć spotkanie.
Ceremonialność, znaczenie hierarchii i statusu społecznego .
Dzięki ceremonialnym zachowaniom, częstym zwłaszcza w południowych Niemczech, okazuje się należyty respekt osobom mającym wysokie stanowisko, tytuł zawodowy i wyższe stopnie naukowe. Warto zdawać sobie z tego sprawę, albowiem w Niemczech więcej menadżerów niż gdziekolwiek indziej na świecie ma stopień doktorski. Około 40 procent członków zarządów 100 największych korporacji posiada ten tytuł.


Losowe artykuły z naszej strony:

Brytyjczycy: po trzecie
Rzecz nieprawdopodobna, ale w Anglii można spotkać wielu "amatorów", których wiedza handlowa jest dosyć nieznaczna, ale tradycyjna angielska flegma, nienaganna angielszczyzna (przynajmniej w odczuciu ...
Negocjacje z kupcami z Wielkiej Brytanii
Przede wszystkim należy pamiętać o dwóch faktach: Pełna nazwa tego państwa brzmi: Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii. Anglicy są na Wyspach Brytyjskich nacją dominującą i t...
Belgowie: Tematy osobiste
1. Należy unikać również tematów osobistych, dotyczących życia prywatnego, osiąganych dochodów itp. 2. Najłatwiejsze tematy na początek rozmów to: sport (piłka nożna i kolarstwo - w obydwu dziedzinac...
Holendrzy: Konkrety
W rozmowach trzeba być konkretnym. Holendrzy w czasie negocjacji zachowują powagę. To nie jest pora do opowiadania dowcipów, ani do nadmiernej wesołości. Dotyczy to nawet spraw mniej poważnych. Cechą...
Skrupulatna terminowość
Równie długo i skrupulatnie negocjują i ustalają terminy dostaw, a kwestia dotrzymania tych terminów ma bardzo ważne znaczenie dla kontynuowania współpracy na przyszłość. W przypadku towarów powszech...